Przejdź do głównej zawartości

... koszyczki ...

Witam.

U mnie zimno, mroźno i śnieżno za oknem a u Was?

Dziś chciałam się pochwalić moimi koszyczkami, które uplotłam z myślą, że będą stały na półce w łazience. Jednak do łazienki nie trafiły ... :) Stwierdziłam jednak, że w pokoju na komodzie będą się lepiej prezentowały i tak zostało. Teraz ozdabiają sypialnię, a  przy okazji gromadzą w sobie małe przedmioty. Może kiedyś do łazienki też takie powstaną :)

Aby nie było widać żadnych niedociągnięć, ponieważ moje prostokątne koszyczki jeszcze nie są idealne tak jak bym chciała, wypełnione są fioletowymi woreczkami uszytymi specjalnie do nich :)

I jak wam się podobają? oceńcie sami :)




Komentarze

  1. Gratuluję, bo ja prostokątów unikam jak ognia, wolę pleść na okrągło:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Moje próby wyplatania koszyków z papierowej wikliny zakończyły się porażką, więc tym bardziej doceniam Twoje koszyki. Muszę Ci przyznać, że wyglądają bardzo profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

... minionek ...

Witam. Dziś ponownie szydełko :) "Chce Minionka, zrobisz? ..." - " A co tam zrobię :) " I tak powstało oto to stworzonko. Wzór oczywiście z głowy, dlatego dylemat był jak okiełznać oczy. Udało mi się coś wykombinować i jestem zadowolona z efektu końcowego :) Nie wiem czy dobrze widać ale na ogrodniczkach jest mała kieszonka. Tu chciał mi podwędzić tusz i błyszczyk, ale go złapałam ;P (stąd niewyraźne zdjęcie) Pozdrawiam :)  

... Bo zawsze jest pora by dokonczyć niedokończone...

Witam. Przyszła pora na wiosenne porządki w szafie i proszę :) Okazało się, że są projekty zaczęte i niedokończone z różnych powodów, ale zaznaczam, nie żeby z braku włóczki. I tak powstały, a w zasadzie zostały dokończone: słonik, owieczka i ośmiorniczka. Wy też tak macie że zaczynacie i... no właśnie odkładać je kosztem czegoś innego? Ja jak widać tak mam. I tak się prezentują już dokończone :) Pamiętajcie, żeby być też na bieżąco z... Moim światem piękna ;) Linki do moich stron, które zachęcam do polubień Faberlic Oriflame

... co robię w wolnej chwili, gdy nie jest to hand made ...

Witam. Dziś post nie rękodzielniczy :) Powiecie pewnie, że ta to łapie wszystkie sroki za ogon, też tego się bałam, że tak właśnie będzie  i wzbraniałam się przed tym, no ale ... zawsze jest jakieś ale :) Jak już wcześniej wspominałam jestem w ciąży i zbliża się mi termin rozwiązania coraz większymi krokami. A że jestem osobą, która wiecznie coś lubi robić to gdy nie mogę np dziergać z rożnych przyczyn to wymyślam sobie różne inne zajęcia. I tak oprócz już wcześniej wspominanego Oriflame, postanowiłam również zapisać się do Faberlic. W sieci roi się od ogłoszeń z praca dodatkową właśnie dla młodych mam będących na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych. Osobiście uważam, że jest to właśnie zajęcie idealne dla naprawdę każdego, bo nie ma tu znaczenie jakie masz wykształcenie, czy jesteś osoba pracującą czy bezrobotną, uczniem/studentem, prowadzisz jakąś działalność gospodarczą, czy posiadasz rentę czy emerytuję - tu wystarczy mieć ukończone 16 lat i zaangażowanie...